Ukochany jedynak czy zwariowane rodzeństwo?
Kiedyś liczna rodzina napawała dumą. Spotkania rodzinne odbywały się przy ogromnym stole, który ledwo mógł pomieścić wszystkich krewnych. Kobiety rodziły kilkoro dzieci i były szczęśliwe mając przy sobie wesołą gromadkę. Dziś niewiele par decyduje się na liczne potomstwo. Powody są prozaiczne.
Najczęściej chodzi o pieniądze. W czasach kryzysu, trudno myśleć o kolejnym dziecku, gdyż wiąże się to z następnymi, dużymi wydatkami. Kobiety coraz rzadziej decydują się na ponowną ciążę także z powodu pracy. Znana jest niechęć pracodawców do kobiet w ciąży, a także takich, które posiadają kilkoro dzieci, gdyż uważa się, że mama będzie często szła na zwolnienie z powodu swoich pociech.
Najmodniejszy w dzisiejszych czasach jest model rodziny 2 + 1 czyli rodzice i jedno dziecko. Zaletą jest oczywiście fakt, że można zapewnić jednemu dziecku niemalże wszystko, czego mu potrzeba. Rodzice cały swój wysiłek i środki finansowe inwestują w ukochanego syna czy córkę, są w stanie zapewnić mu dobrą szkołę, wyjazd na studia i inne rzeczy.
Niestety, czasami dzieci, które nie mają rodzeństwa, są bardzo rozpieszczone. Uważają, że wszystko im się należy i zawsze muszą dostawać to, co najlepsze. Często wyrastają z nich egoiści, osoby, które uważają się za lepsze od innych i nie potrafią stworzyć trwałych związków i zawrzeć przyjaźni.
Natomiast dzieci, które mają rodzeństwo, już od najmłodszych lat uczą się, że trzeba się dzielić z bratem czy siostrą, rodzi się w nich także poczucie odpowiedzialności za drugą osobę, a także chęć pomocy i opieki nad nią. Jeśli różnica wieku nie jest zbyt duża, dzieci doskonale się rozumieją, stają się nierozłącznymi przyjaciółmi i nabywają wielu cennych ludzkich umiejętności, które rozwiną się w dorosłym życiu. Łatwiej też budują kontakty z rówieśnikami. Posiadanie większej ilości dzieci, wiąże się jednak z większymi wydatkami i podwójnymi problemami. Jednak zawsze warto pomyśleć, że także radość z ich rozwoju i uśmiechu jest podwójna!









